beGLOSSY Begin with SKIN – styczeń 2018
Dzisiaj przychodzę do Was z zawartością pudełka beGLOSSY Begin with SKIN. W założeniu ma być to zestaw kosmetyków, które sprawdzą się w naszej codziennej pielęgnacji w Nowym Roku. A jak jest w rzeczywistości?
Dzisiaj przychodzę do Was z zawartością pudełka beGLOSSY Begin with SKIN. W założeniu ma być to zestaw kosmetyków, które sprawdzą się w naszej codziennej pielęgnacji w Nowym Roku. A jak jest w rzeczywistości?
Testując spore ilości kosmetyków, nie sposób od czasu do czasu nie trafić na takie, które nas rozczarowują, czy wręcz okazują się totalnymi bublami. Oto moje buble i rozczarowania kosmetyczne ostatnich miesięcy.
Czy Wy też tak macie, że w zimie, Wasze włosy plączą się i stają się szorstkie i matowe? Dwufazowy Eliksir Magiczna Moc Olejków, miał być antidotum na te problemy. A jak się sprawdził?
Podsumowując miniony rok stwierdzam, że to był rok obfitujący w fajne produkty. Oto moi ulubieńcy i odkrycia 2017 roku w kategorii kosmetyki kolorowe. I zapewniam Wam, że to same perełki 😉
Spośród wszystkich kosmetyków, wybrałam te, które szczególnie skradły moje serce. I oto są – moi ulubieńcy i odkrycia 2017 roku, w kategorii kosmetyki do pielęgnacji 🙂
Przyszedł czas na podsumowanie ostatniego miesiąca w tym roku. Moi ulubieńcy grudnia 2017, to większości, kosmetyki do pielęgnacji twarzy oraz do makijażu. Ale jest też jeden ulubieniec niekosmetyczny 😉
Bardzo lubię żele micelarne, ponieważ są one dla mojej skóry o wiele delikatniejsze i nie powodują jej przesuszenia. Byłam bardzo ciekawa, jak sprawdzi się u mnie oczyszczający żel micelarny Bielenda CARBO DETOX BIAŁY WĘGIEL, ponieważ jestem wielką fanką serii CARBO DETOX z aktywnym węglem.
Pudełko beGLOSSY Divine STAR zakupiłam w ramach swojego prezentu pod choinkę. Beauty boxy są według mnie świetnym pomysłem na świąteczny prezent! A to pudełko udowadnia, że mam rację 😉
Nadszedł czas świątecznych porządków, postanowiłam więc opróżnić moje magiczne pudełko z pustymi opakowaniami. Zapraszam Was zatem na trzeci projekt denko, w którym poznacie kilka fajnych kosmetyków 🙂
Moi ulubieńcy listopada, to w przewadze kosmetyki, ale jest również rodzynek niekosmetyczny. W tym miesiącu, udało mi się bowiem wyłuskać kilka perełek, które pozwalały mi choć trochę się zrelaksować w te chłodne, jesienne dni.