Początki bywają trudne.
Początki bywają trudne. Wie o tym każdy, kto choć raz próbował cokolwiek zacząć. Jest pomysł, jest zapał, jest wielki plan, pozostaje tylko postawić ten pierwszy krok. I tu zaczyna się cała zabawa.

Bo choć zawsze mam wiele do powiedzenia, to ubrać to, co chce się powiedzieć, czy napisać w słowa, już nie jest takie proste. Dlatego długo się zastanawiałam, jak zacząć. Bo przecież nie jest prosto postawić pierwszy krok w blogosferze – miejscu, gdzie wiele rzeczy zostało przeczytanych, a jeszcze więcej napisanych.
Pomysł na bloga zrodził się w mojej głowie już jakiś czas temu. Dodatkowo, był podsycany głosami z zewnątrz, które ustami, bądź klawiaturami moich bliskich i znajomych podszeptywały mi, że może bym tak spróbowała? Bo przecież mam konto na Instagramie, gdzie dzielę się tym, czym chcę się podzielić. Do tej pory, wystarczał mi ten mój mały kącik InstaBlogerki. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia i czasem chciałoby się napisać coś więcej. Bo co jak co, ale pisać, to ja lubię i to nawet bardzo, a i pomysłów na teksty mi nie brakuje 😉
A choć początki bywają trudne, to właśnie po to tworzę ten mój zakątek.
Chcę dzielić się swoimi pasjami, tym, co mnie „kręci” i nakręca, co mnie interesuje i fascynuje. Znajdziecie u mnie recenzje kosmetyków, będące moimi wrażeniami z ich stosowania. Poznacie także moje subiektywne opinie na temat produktów i gadżetów, które ułatwiają mi nie tylko pielęgnację, ale i życie. Będę mieć też dla Was garść przepisów kuchni bezglutenowej, na której – ze względów zdrowotnych, jestem od dobrych kilku lat 😉
I okażę Wam, jak to wszystko wygląda widziane moim okiem – Okiem Blondynki 😉
Myślę, że w blogosferze znajdzie się miejsce dla mojego kącika, do którego już dziś, serdecznie Was zapraszam. Mam nadzieję, że będzie to również Wasz kącik, do którego będziecie zaglądać i gdzie będziecie się dzielić swoimi opiniami i przemyśleniami.
Zatem witajcie i rozgośćcie się! 🙂
Pozdrawiam,
McBlondi


podsycałem i się udało – trzymam kciuki
Masz dar przekonywania 😀
Powodzenia, Madziu! 🙂
Będę wierną fanką! Już widzę, że pięknie maszerujesz po blogosferze 🙂
Raczej raczkuję, ale dziękuję Kochana za tyle ciepłych słów! :* 🙂
Trzymam kciuki 😉no i czekam na pierwszy wpis o kotach !!! Powodzenia!
Dziękuję! ☺️ A nad wpisem pomyślę, pomyślę 😉
Próbowałam sobie przypomnieć mój „pierwszy krok”, czy był trudny, czy słowa same popłynęły. Nie potrafię sobie przypomnieć. Aż musiałabym zajrzeć na swój pierwszy wpis. Chyba nie było trudno na aktualnym blogu, ale to nie mój pierwszy blog. Jako młodziutka nastolatka próbowałam w różnej tematyce 🙂
O rajuśku, jak Ty tutaj trafiłaś? 😀 Dla mnie od zawsze pisanie było czymś naturalnym. I też próbowałam swoich sił na różnych portalach blogerskich, ale jednak swój blog, swoja domena, to już zupełnie inna historia 😉