Medytacja – jak zacząć i dlaczego warto medytować?
Wiele razy wspominałam, jak ważną rolę, nie tylko w moim rozwoju, ale i w życiu, pełni medytacja. To ona pomaga mi się wyciszyć i zrelaksować, a przy tym, przez lata uczy mnie uważności oraz bycia TU i TERAZ. Dzięki niej, pracuję również nad świadomym oddechem oraz nad jego pogłębieniem i uspokojeniem. Medytacja pozwala mi również zdystansować się do tego, co niepotrzebnie zaprząta moje myśli, dlatego często korzystam z niej, kiedy dopada mnie niepokój, lęk lub mam problem, z którym ciężko mi sobie poradzić.

Tak sobie myślę, że obecnie, jak nigdy wcześniej, potrzebujemy tego oderwania od problemów dnia codziennego, złapania dystansu do otaczających nas wydarzeń, a tym samym, odzyskania wewnętrznej równowagi. Karmieni strachem, przesiąknięci lękiem o to, co będzie, jeszcze bardziej potrzebujemy zadbać o swój wewnętrzny spokój.
I właśnie tutaj, z pomocą przychodzi nam medytacja.
Czy wiesz, że wystarczy już 10 minut dziennie, aby obniżyć poziom Twojego stresu? I to nie jest moje subiektywne spostrzeżenie, ponieważ zostało to udowodnione naukowo.
Ale to nie jedyny pozytywny aspekt tej praktyki. Medytacja bowiem wpływa nie tylko na nasze ciało, ale również na nasz umysł, mózg, a także na nasze zdrowie, samopoczucie, wydajność, koncentrację, etc.
Tych korzyści jest tak wiele, że nie sposób ich wszystkich tutaj wymienić.
Jedno jest pewne – medytacja ma naprawdę zbawienny wpływ na nasze życie 🙂
No dobrze, ale czym jest to całe medytowanie? – zapytasz.
Większości z nas bowiem, kojarzy się ono z osobą siedzącą w pozycji kwiatu lotosu, z błogim wyrazem twarzy, trzymającą dłonie i palce w różnych, dziwnych pozycjach. I myślę, że właśnie to najczęściej nas zniechęca – wiem to z własnego doświadczenia 😉
Dlatego od razu Cię uspokoję – możesz spokojnie wyrzucić ten obraz z głowy, bo wcale nie potrzebujesz skomplikowanych pozycji, rozciągniętego na maksa ciała, czy posiadania tajemnej wiedzy, aby rozpocząć swoją przygodę z medytacją. A co najważniejsze, możesz ją zacząć w każdej chwili 🙂

Bo medytacja, to nic innego, jak ćwiczenie umysłu. Tak jak ćwiczenia fizyczne trenują nasze ciała, tak praktyka medytacji, jest treningiem dla naszego umysłu. Często mylona jest z relaksacją, ale choć łączy w sobie jej elementy, to jednak wymaga również zachowania świadomości i skupienia.
Dlatego, podobnie jak jazdy na rowerze, czy pływania, trzeba się jej nauczyć 😉
Medytacja dla początkujących – jak zacząć medytować?
Przede wszystkim warto znaleźć spokojne miejsce, w którym przez chwilę nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Nie musisz od razu medytować przez 30, 20, ani nawet 10 minut. Spokojnie możesz zacząć od 3-5 minut dziennie, serio. Z czasem, będziesz wydłużać ten czas, ale najważniejsze, by wyrobić w sobie nawyk regularnej praktyki i nie zniechęcić się na samym początku 😉
Jeśli chodzi o pozycję, to ja swoją przygodę z medytacją zaczynałam od pozycji leżącej, ponieważ ze względu na problemy z kręgosłupem, nie byłam w stanie wytrzymać nawet kilku minut, siedząc z wyprostowanym kręgosłupem. Jednak w takiej pozycji łatwo jest zasnąć, dlatego najczęściej rekomendowaną pozycją jest pozycja siedząca. Mnie obecnie najlepiej medytuje się w siadzie skrzyżnym lub w jogicznej pozycji Badhakonasana. Ale zaczynałam od siedzenia na krześle, które pomaga zachować wyprostowany kręgosłup. I ten sposób polecam Ci na początek, ponieważ najważniejsze jest zachowanie balansu pomiędzy stabilną pozycją, a wygodą. Jeśli pozycja będzie niewygodna, trudniej będzie Ci się skupić, bo ciągle będziesz myśleć o dyskomforcie.
Z czasem na pewno znajdziesz taką, która będzie idealna dla Ciebie 🙂

Usiądź zatem w wygodnej, a zarazem wyprostowanej pozycji i postaraj się opuścić ramiona w dół, a ręce ułóż luźno na kolanach. Dłonie możesz skierować wnętrzem do góry lub do dołu.
Następnie zamknij oczy i sprawdź, jak się czujesz w tej pozycji. Ja zawsze na początku pytam siebie: czy jest mi wygodnie? Czy mój kręgosłup jest wyprostowany? Czy dobrze mi się oddycha?
Jeśli tak, jest to znak, że mogę zaczynać swoją praktykę 😉
Istnieje wiele technik medytacyjnych.
Jednak moim zdaniem, na początek warto spróbować tej najprostszej i najpopularniejszej, czyli metody skupienia się na swoim oddechu.
Nie ma w niej nic skomplikowanego. Po prostu zamykasz oczy, a następnie zaczynasz głęboko i powoli oddychać, zarówno wdech, jak i wydech robiąc przez nos. I kiedy tak sobie oddychasz, obserwuj, jak powietrze wpływa do Twojego ciała przy wdechu, a następnie wypływa przy wydechu. Proste, prawda? 🙂
Z każdą kolejną praktyką, zaczniesz zauważać, że Twój oddech się pogłębia, a Tobie o wiele łatwiej jest go śledzić.
Pamiętaj przy tym, że medytacja nie ma na celu powstrzymania biegu myśli. One będą się pojawiać i odchodzić, bo nie da się tak po prostu przestać myśleć. Twoim zadaniem natomiast, jest bycie świadomym obserwatorem, który nie skupia uwagi na pojawiających się myślach. Dostrzegaj je, zauważaj, że się pojawiają, ale nie obdarzaj ich swoją uwagą. Po prostu pozwól im przypływać i odpływać. Niech Twój umysł będzie jak nurt rzeki, przez który przepływają fale myśli.
Gdy zdarzy Ci się zatrzymać na chwilę przy jakiejś myśli, a będzie się to zdarzać, nie osądzaj siebie i nie rób sobie wyrzutów, tylko ponownie skup się na obserwacji oddechu.

Jeśli jednak nie jesteś w stanie skupić się na samym oddychaniu, spróbuj innej metody. Możesz na przykład skorzystać z medytacji prowadzonej. W Internecie znajdziesz mnóstwo takich medytacji, w których głos prowadzącego, poprowadzi Cię przez praktykę medytacyjną 😉
Co mnie pomaga w medytacji?
Z doświadczenia wiem, że znalezienie spokojnego, cichego miejsca do medytacji, bywa trudnym zadaniem. Zwłaszcza teraz, kiedy ze względu na specyficzną sytuację, przez większość czasu przebywamy w domu z naszymi bliskimi. Dlatego, aby zapewnić sobie chwilę spokoju i odciąć się od odgłosów domu, które mogłyby mnie rozpraszać, korzystam z nagrań, dostępnych na YouTube lub w serwisach z muzyką. Oczywiście korzystam przy tym ze słuchawek 😉
Najlepiej sprawdzają się u mnie dźwięki natury, a szczególnie, ukochałam sobie szum morza, który jest neutralny, nie absorbuje uwagi, a jednocześnie pomaga mi się wyciszyć. Link do mojego ulubionego nagrania zostawiam Ci TUTAJ.
Drugim odgłosem natury, który bardzo lubię, jest odgłos padającego deszczu. Czasem lubię również korzystać z instrumentalnej muzyki relaksacyjnej.
Opcji jest mnóstwo, więc z pewnością znajdziesz coś dla siebie 🙂
Drugą rzeczą, którą Ci polecam, jest wyłączenie na ten czas telefonu, komputera i wszystkich innych rozpraszaczy. Przez te 5-10 minut, świat się bez Ciebie nie zawali. A zaufaj mi, że po takiej praktyce, wrócisz do niego z ładunkiem pozytywnej energii 🙂
Podczas medytacji, telefon służy mi jedynie do słuchania nagrań, o których pisałam wyżej oraz ewentualnie do ustawienia minutnika, który zasygnalizuje mi koniec czasu przeznaczonego na medytację. Korzystanie z odliczania czasu pomaga również nie skupiać się na jego upływie.

Ale najważniejsze, to po prostu zacząć.
Bez spinania się i zastanawiania, czy ja się do tego nadaję, czy będę umieć to robić. Nie ma czegoś takiego, jak dobra czy zła medytacja. Bo praktyka medytacyjna jest drogą, na której uczymy się, poznajemy i odkrywamy. To bardzo osobiste doświadczenie, które zmienia nasze życie na lepsze i daje nam poczucie wolności, harmonii oraz akceptacji. To także niesamowite spotkanie ze sobą, które pozwala nam zajrzeć do swojego wnętrza, a jednocześnie poczuć łączność z całym Światem.
I mogłabym tutaj pisać jeszcze wiele na temat medytacji, tylko po co? Skoro o jej zbawiennej mocy przekonasz się, kiedy spróbujesz 😊
Tylko pamiętaj – podobnie, jak z każdą inną umiejętnością bywa, aby się jej nauczyć, trzeba ją regularnie praktykować – najlepiej codziennie. Bo systematyczność, zawsze jest kluczem do sukcesu 🙂
Owocnej praktyki medytacyjnej Ci życzę! ❤️
Zobacz również: Jak zadbać o swój wewnętrzny spokój


Mam nadzieję, że medytacja pomoże mi uporządkować dzień, jak to tej pory to jest wielki chaos. Fajny artykuł ❤️
Życzę Ci tego z całego serca Kochana <3 I dziękuję bardzo za ciepłe słowa :*
Kiedyś próbowałam ale jakoś nie potrafię dla mnie jest za spokojnie
Czasem i chwila spokoju się przydaje, dlatego naprawdę polecam próbować 🙂
Wiele dobrego czytałam na temat medytacji. Chyba powinnam zacząć 🙂
Medytuję od bardzo dawna i uwielbiam to. Zaczęłam właśnie od medytacji prowadzonej. 😊
Mnie też się zdarza korzystać z medytacji prowadzonej 🙂
I practice meditation for years and it change my life completely.
The same here 🙂 I love meditation <3
Świetna sprawa i idealny sposób aby się odprężyć!
Oj tak, jeden z moich ulubionych 🙂
Nie wiem czy medytacja to coś dla mnie, ale wiem, że czasami przydałoby mi się trochę wyciszenia, zrelaksowania i oderwania się od wszystkiego co mnie otacza i nadmiaru myśli o tym, co jeszcze muszę zrobić. Może warto spróbować 🙂
Mnie medytacja bardzo pomaga w tych aspektach 🙂 A ostatnio, praktycznie nie wyobrażam sobie dnia, bez choćby 10-minutowej medytacji 😉
Zawsze mi się wydawało, że medytacja nie jest dla mnie… ale może powinnam spróbować?
Myślę, że naprawdę warto spróbować 🙂 Tak jak napisałam – jest dla każdego i nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności, czy tajemnej wiedzy 😉
moja siostra chodzi na jogę i ostatni sporo medytuje, ale ona jest spokojna z natury, ja jestem wulkan energii i to nie dla mnie 😛
Ja też mam zawsze mnóstwo energii, ale myślę, że każdemu czasem przydaje się chwila wyciszenia 😉 Pozdrowienia dla Siostry 🙂
Uwielbiam medytowac, rozmyslac i planowac. Dla mnie takim miejscem jest las i poranne spacery. Zycze nam wszystkim kochana duzo spokoju i zdrowia <3 <3
Ja też bardzo lubię medytować na łonie natury i niesamowicie ubolewam nad tym, że ostatnio mam ku temu tak mało okazji… Ściskam najcieplej Moniś i również życzę Ci dużo zdrówka i spokoju <3 :*
mnie medytacja przydałby się do pozbycia się nadmiaru myśli, nie próbowałam, zaczęłam swoją drygą nowennę pompejańską i staram się panować nad swoja duchowością, poznawać ją
Najważniejsze to iść za tym, co dyktuje nam nasze serce 🙂 A modlitwa też może być formą medytacji 🙂
Ja bym chciała znaleźć trochę czasu na jogę czy medytację. Niestety przy moich dzieciach na razie nie mam takiej możliwości
Rozumiem. Może jak podrosną, to będzie łatwiej i tego Ci życzę 🙂
aż mam ochotę spróbować, a teraz potrzeba mi dużo takiego spokoju!
W takim razie, polecam Ci z całego serca! 🙂
Ja zawsze wplatam elementy medytacji przy ćwiczeniach jogi 🙂
Ja też bardzo lubię kończyć praktykę jogi medytacją 🙂
Nie jest to dla mnie, kiedyś próbowałam medytować, ale ja nie potrafię się tak zupełnie wyciszyć. Znam jednak wiele osób, które praktykują medytację i bardzo ją polecają.
Jeśli nie czujesz takiej potrzeby, to nic na siłę 🙂 Są przecież inne metody na relaks i wyciszenie 🙂
Kiedyś medytowałam dobie po pół godzinki ale nie codziennie. Raz dwa razy w tygodniu. Tez miało to na mnie dobry wpływ. Często właśnie wybierałam różne nagrania z dzwiękami natury albo głosem prowadzącym. Ostatnio u mnie coraz więcej stresu może powinnam do tego wrócić albo tak jak proponujesz skrócić czas i medytować codziennie chwilkę 🙂
Ja też robię sobie takie dłuższe sesje, 1-2 razy w tygodniu 🙂 Ale jednak uwielbiam te moje codzienne chwilki medytacyjne 🙂 Dają mi niesamowitego powera do działania 😉
No widzisz, ja znów w zabieganiu o tym zapominam, a taki power by się przydał 🙂
Ja ostatnio robię sobie krótsze medytacje rano i wieczorem 🙂 Ale też zaczęłam praktykować sesje oddechowe połączone z medytacją i to jest dopiero odkrycie ♡
ostatnio też zaczęłam medytować i jest to mega owocne i na spanie, brak zmęczenia, lepsze samopoczucie, super!
To prawda! 🙂 Korzyści jest naprawdę mnóstwo 🙂
Chciałabym kiedyś spróbować i wciąż powtarzam sobie, że to zrobię. I zrobię – z czasem.
Mam nadzieję, że moje wskazówki Ci pomogą 🙂
Ja nie wiem czy umialabym medytować. Ja nie mam tak dużo cierpliwosci. No ale może… Kto wie.
Warto spróbować, chociażby po to, żeby się przekonać 😉
Niestety to nie jest dla mnie, próbowałam i nie wyszło 😀 Ale moja koleżanka medytuje i bardzo to sobie chwali 😀
Może jeszcze nie ten czas 😉 Pozdrowienia dla Koleżanki 🙂
Hmm nie wiem czy mogłabym się skupić na medytacji … Jestem za bardzo żywa 😛
Każdy potrzebuje czasem chwili na oddech i momentu na zatrzymanie się 😉
Kiedyś wydawało mi się, że medytacja to siedzenie w dziwnej pozycji, wśród zapachu kadzidełek. Teraz podaję się medytacji, afirmuję w różnych miejscach i pozycjach. Bo najważniejsze jest odpowiednie dostrojenie umysłu. Lubię ten moment, gdy mój oddech staje się coraz głębszy i wolniejszy, a ja wchodzę do innego świata. Najbardziej lubię moment przed zaśnięciem, ale też po obudzeniu. Gdy się budzę nie wyskakuję z łóżka, jak niegdyś – tylko właśnie poświęcam chwilę na świadome odprężenie i medytację, a może afirmację? Dla mnie dwa pojęcia bardzo się łączą, choć nie jestem guru w tym temacie 🙂
Najważniejsze, że to u Ciebie działa 🙂 A jeszcze ważniejsze jest to, że regularnie medytujesz <3
Kilkakrotnie próbowałam, ale za bardzo mnie nosi 😉 wybrałam więc spacer po lesie w godzinach, w których nie ma rowerzystów, spacerowiczów itp. Idę koło 5 rano i nabieram sił i energii na cały dzień.
Spacer też może być dobrą formą medytacji 🙂
Zdecydowanie jestem wielbicielką medytacji prowadzonej.. serdecznie polecam te od Gosi Mostowskiej. Ostatnio jej słowa uderzyły idealnie w mój słaby punkt, medytacja była pełna emocji i łez, bo poczułam, że w końcu ktoś mnie zrozumiał. Magda, zostaję z Tobą na dłużej 🙂
Swego czasu praktykowałam jogę z Gosią i zdarzyło mi się kilka razy korzystać również z jej medytacji 🙂 Ja bardzo lubię przepracowywać pewne rzeczy w sobie, właśnie poprzez medytację. Wiele razy leją się łzy, ale też często jest to bardzo uwalniające 🙂
Cieszę się bardzo, że jesteś Wiktorio ♡
A Ciebie można gdzieś znaleźć w sieci? 😉
Czytałam ostatnio świetną książkę, w której właśnie polecano medytację: „Twój umysł to potęga”.
Mam ją na swojej wirtualnej półce, więc z chęcią po nią sięgnę 🙂