Jeśli ktoś by mnie zapytał, których produktów mam więcej – tych do pielęgnacji, czy tych do makijażu, bez wahania wskazałabym tę pierwszą kategorię. Nie oznacza to jednak, że moja kolekcja kosmetyków kolorowych jest skromna. Wszak jestem kobietą i lubię dobrze wyglądać, więc lubię się też malować 😉
Natomiast o ile organizacja miejsca dla kosmetyków pielęgnacyjnych, nie była dla mnie problemem, o tyle uporządkowanie tych drugich, zawsze było wyzwaniem 😀

Kufer NYX Professional Makeup i nowi ulubieńcy makijażowi

Oczywiście marzy mi się toaletka z prawdziwego zdarzenia, jednak na chwilę obecną, nie mam na nią miejsca. Do tej pory, musiałam sobie więc radzić trzymając kosmetyki w różnych miejscach.
Dlatego postanowiłam, że na urodziny sprawię sobie coś, co pomoże mi je uporządkować. Padło na kufer NYX Professional Makeup, który zauroczył mnie od pierwszego zobaczenia.

Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam go z bliska i podzielić się moimi wrażeniami na jego temat.
A przy okazji tego wpisu, opowiem Wam również o kilku kosmetykach do makijażu, które ostatnio skradły moje serce 😉

Kufer NYX Professional Makeup

Kufer NYX Professional Makeup
Beginner Makeup Artist Train Case


Kufer kosmetyczny wykonany z czarnego panelu ABS, z rantami wzmocnionymi listwami w odcieniu srebrnym. Doskonały zarówno do wykorzystania w domowym zaciszu, jak i w profesjonalnym gabinecie kosmetycznym. Wystarczająco duży, by pomieścić ulubione kosmetyki i przybory, a jednocześnie na tyle niewielki, by można go było zabrać ze sobą w podróż. Wygodna rączka, amortyzujące nóżki oraz klamra zamykana na kluczyk, ułatwiają transport. Łatwy w utrzymaniu w czystości. Świetnie sprawdzi się również u wizażystek, stylistek paznokci, czy fryzjerek.
Wymiary: 25 x 25,5 x 19 cm
Waga netto: 2204 g


Kufer NYX Professional Makeup

Zacznę od tego, że kufer NYX Professional Makeup jest naprawdę solidnie wykonany i muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam go na żywo, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. W dodatku jest zaskakująco lekki, co również jest dużym plusem.
Bardzo podoba mi się również to, że kufer posiada zamykaną na kluczyk klamrę, dzięki czemu w trakcie transportu mamy pewność, że nic się z niego nie wysypie.

Jeśli chodzi o koszt takiej przyjemności, to w cenie regularnej zapłacimy za tego gagatka ok. 229 zł. Natomiast mnie udało się trafić na sporą promocję i zapłaciłam za niego 167,90 zł. Zawsze powtarzam, że warto polować na promocje 😉

Kufer NYX Professional Makeup - otwarty

Kufer NYX Professional Makeup, jest bardzo wygodny w używaniu.

Posiada dwustronne otwieranie, dzięki któremu cała konstrukcja płynnie rozsuwa się na boki. Po każdej stronie znajdują się 2 szuflady, a na dole – bardzo pojemna komora. Dzięki temu, mogę w nim pomieścić wszystkie te kosmetyki, których najczęściej używam do wykonywania makijażu.
W dolnej części trzymam palety oraz pudry. W dolnych szufladach umieściłam produkty do oczu, natomiast w górnych – kosmetyki przeznaczone do makijażu twarzy.

Kufer NYX Professional Makeup

Po otwarciu, mam wygodny dostęp do każdego z nich i szybko mogę je wyciągnąć. Dzięki temu, łatwo utrzymać tam porządek, co zawsze jest dużym wyzwaniem 😉
Nie zmieściły mi się w nim jedynie kosmetyki do makijażu ust, ale tych jest sporo i mają one osobną szufladę w małej, ozdobnej komódce, którą kupiłam jakiś czas temu.

Warto również dodać, że kufer NYX Professional Makeup wykonany jest z dbałością o każdy detal. Z przodu znajduje się sporej wielkości metalowe logo marki, które jest naprawdę świetnie wkomponowane w całość. Dopracowane są również wszystkie szczegóły jego konstrukcji, dzięki czemu prezentuje się on elegancko i gustownie.

Kufer NYX Professional Makeup i nowi ulubieńcy makijażowi

Muszę przyznać, że kufer marki NYX Professional Makeup, okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Dzięki niemu, nie tylko mam porządek w kolorówce, ale również funkcjonalny gadżet, który pięknie się prezentuje.
Myślę też, że taki kufer jest idealnym pomysłem na prezent, nie tylko dla początkującej adeptki sztuki makijażu 😉

Moi nowi ulubieńcy makijażowi

Baza pod tusz Max Factor

Zacznę od kosmetyku, bez którego nie wyobrażam sobie ostatnio swojego makijażu oczu, czyli od bazy pod tusz Max Factor Lash Revival. Jak sama nazwa wskazuje, nakładamy ją przed nałożeniem tuszu, a ona pomaga nam uzyskać efekt jeszcze bardziej pogrubionych i wydłużonych rzęs.
Baza jest biała, dosyć gęsta i bardzo łatwa w aplikacji, dzięki wygodnej szczoteczce, która pięknie rozczesuje rzęsy. Świetnie współgra z każdym tuszem, który na nią nakładam i podbija jego efekt. Nie skleja przy tym rzęs, ani nie pozostawia grudek.

Jest to drugi (po tuszu False Lash Effect) kosmetyk do makijażu rzęs marki Max Factor, który totalnie skradł moje serce. Jeśli jeszcze nie znacie tej bazy, to z całego serca polecam Wam jej wypróbowanie 🙂

Tusz do rzęs Maybelline

A skoro już jesteśmy przy rzęsach, to moim kolejnym ulubieńcem jest tusz do rzęs The Falsies Lash Lift marki Maybelline. Jest to maskara, która pięknie rozdziela i wydłuża rzęsy, a przy tym podkręca je i dodaje im cudownej objętości. Bardzo ładnie utrzymuje również skręt uzyskany przy pomocy zalotki. W dodatku tusze ten jest trwały, nie odbija się na powiekach, ani nie osypuje się w ciągu dnia.
Jego ogromnym plusem jest klasyczna szczoteczka o kształcie klepsydry, która choć spora, jest bardzo precyzyjna. I mówię to ja – fanka silikonowych szczoteczek w tuszach do rzęs 😉

Tym samym, znalazłam kolejny tusz do rzęs, do którego z przyjemnością będę wracać 🙂

Żel do brwi Makeup Revolution

Mój kolejny makijażowy ulubieniec, to żel do brwi.

A dokładniej mówiąc, transparentny żel Brow Fixer marki Makeup Revolution. Skusiłam się na niego, ponieważ nigdzie nie mogłam dostać rozchwytywanego żelu z My Secret, a chciałam wypróbować któryś z tych mocno utrwalających kosmetyków do brwi.
I nie zawiodłam się, bo ten mały gagatek, naprawdę ładnie utrwala kształt moich brwi, nie sklejając przy tym włosków. Jego niewątpliwym plusem jest malutka, precyzyjna szczoteczka, która pozwala ładnie rozczesać i ułożyć brwi, a przy tym nie upaprać żelem całego łuku brwiowego i wszystkiego dookoła 😀
Co prawda, trzeba chwilkę poczekać zanim zaschnie, ale akurat dla mnie jest to zaleta, a nie wada.
Natomiast jego wielką zaletą jest to, że trzyma włoski w ryzach przez długi, długi czas 🙂

Pomadka NOBEA

Ostatnim kosmetykiem do makijażu, który bardzo polubiłam, jest pomadka nawilżająca NOBEA Heartbeat, którą dostałam na Walentynki w paczce od Notino 🙂
Jest to tradycyjna, kremowa pomadka w sztyfcie, o satynowym wykończeniu, w kolorze Nude Dream. Jest to ładny, twarzowy odcień brudnego różu, który idealnie wpisuje się w mój gust.
Pomadka jest bardzo komfortowa w noszeniu i nie wysusza ust, a jak na swoją formułę, jest naprawdę trwała. W dodatku ładnie, równomiernie się zjada, pozostawiając delikatne zabarwienie na ustach.

Pomadka NOBEA Nude Dream - swatch

Przyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o marce NOBEA, ale myślę, że warto się nią zainteresować. Mam jeszcze do wypróbowania pomadki matowe oraz lakiery do paznokci i jestem ciekawa, jak się sprawdzą 🙂

Znacie któregoś z moich makijażowych ulubieńców? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać, jak się u Was sprawdza.
Jestem też bardzo ciekawa, jakie są Wasze sposoby na organizację kosmetyków kolorowych – macie toaletki, czy inaczej sobie z tym radzicie? Jak Wam się podoba kufer NYX Professional Makeup? Myślicie, że to dobry pomysł na prezent? 😉