Skip to content




Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Monika
10 miesięcy temu

Ta druga altana szczególnie skradła moje serducho. My mamy zaaranżowany kącik, choć jest niezadaszony. Altanka jeszcze przed nami.

Okiem Blondynki
Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Monika

W takim razie cieszę się, że znalazłaś tutaj dla siebie inspirację 🙂

Książkowy Las Anki
10 miesięcy temu

Nie mam altany ogrodowej, bo wybraliśmy opcję przedłużonego, zadaszonego tarasu. Może i jest w mieszkaniu ciemniej, ale wygoda i chłodek przemawiają na plus za pomysłem. Gdybym czegoś takiego nie miała pewnie zdecydowałabym się na opcję nr 2 jeśli chodzi o kolejność zdjęć 🙂
Pozdrawiam

Okiem Blondynki
Admin
10 miesięcy temu

Najważniejsze, to znaleźć rozwiązanie dopasowane do swoich potrzeb i preferencji 🙂 Mnie też się ta altanka bardzo podoba, bo ma swój niewątpliwy urok 😉

Wiktoria
10 miesięcy temu

Oj marzy mi się taka altana… szkoda, że mieszkam w bloku 🙂

Okiem Blondynki
Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Wiktoria

Mnie też się marzy, a póki co mam na działce 😉

Kinga
10 miesięcy temu

Super, uwielbiam spędzać czas na świeżym powietrzu 🙂

Okiem Blondynki
Admin
10 miesięcy temu
Reply to  Kinga

Oj ja też! 🙂 Nie ma nic lepszego, niż relaks na łonie natury ♡

R.A. Cieżka
10 miesięcy temu

Gdybym tylko miała ogród, pewnie postawiłabym na altanę drewnianą tak jak moi rodzice. Świetnie urządzili miejsce na małe grillowe przyjęcia. Jednocześnie jest to też miłe miejsce, by usiąść spokojnie z kawą i poczytać książkę <3
I ten uparty ptaszek, który co roku buduje tam gniazdko, nie zwracając uwagi, jak często tam przesiadujemy. Z jednej strony go szkoda, bo się stresuje, dolatując do młodych, ale najwidoczniej uznał to miejsce i tak za najbezpieczniejsze skoro wraca :).

Okiem Blondynki
Admin
10 miesięcy temu
Reply to  R.A. Cieżka

Drewniane altanki mają w sobie ten nieodparty urok, który przyciąga 🙂 A co do ptaszków, to one czasami wybierają miejsca, które nam wydają się nielogiczne, ale dla nich są po prostu bezpieczne 😉