Kawa – moja miłość, czyli o kawie przy kawie

7

przy kawie - kawa i czekoladki

Wyobraź sobie zapach kawy… Rozchodzi się po cały domu, dociera do Ciebie, pobudzając zmysły… Poczuj jej smak, który pieści Twoje podniebienie… Wyobraź sobie ten aromat, który zniewala… A teraz wyobraź sobie smak cudownie spienionego mleka… Czujesz ten delikatny, kremowy dotyk pianki na języku? A teraz połącz to w jedno… – tak właśnie smakuje moja ulubiona kawa. To smak, który jest tak niepowtarzalny i zniewalający, że nie można mu się oprzeć! 🙂

Zatem Zapraszam Was dzisiaj na pogaduszki przy kawie.

Uwielbiam kawę i nie wyobrażam sobie dnia bez niej!

Jedna, to nieraz za mało, by umilić mój dzień. Aromat kawy unoszący się w powietrzu, zawsze wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Ona jest moją receptą na idealny początek dnia.

Picie kawy to nie zwykła rutyna, ale rytuał, który pozwala mi rozkoszować się nią do ostatniej kropelki. To chwila dla siebie, która mogłaby trwać i trwać. To mój sposób nie tylko na rozpoczęcie dnia, ale również na popołudniowy relaks. Do tego dobra lektura, ulubiona muzyka lub jakiś wciągający film, czy filmik na YouTube i mogę tak spędzić cały dzień! 😉

Dla mnie kawa to nie tylko pobudzenie i orzeźwienie – to moja uczta dla zmysłów i pieszczota dla podniebienia. Jej zapach, rozchodzący się po domu, jej smak, który zniewala i przyjemność jej picia do ostatniej kropelki – temu nie mogę się oprzeć!

Dlatego nie potrafię z niej zrezygnować. Owszem, zdarzyło mi się raz, czy dwa odstawić ją na jakiś czas, chociażby podczas detoksu organizmu. Nie trwało to jednak dłużej niż 2 tygodnie, a powrót do tego małego uzależnienia był jeszcze przyjemniejszy. Wtedy dopiero doceniłam jej smak, rozkoszowałam się na nowo każdą kropelką i smakowałam ją bez końca.

przy kawie - kawa i gazeta

Poza tym, powszechnie wiadomo, że przy wspólnej kawie zawsze miło spędza się czas.

Czy to w kawiarni, czy w domowym zaciszu, jest ona idealną towarzyszką każdego spotkania. Wtedy rozmowy mogą trwać bez końca! – oczywiście, pod warunkiem, że jej nie zabraknie 😉

Pijąc dziś poranną kawę pomyślałam sobie, że fajnie będzie czasem spotkać się z Wami na takich pogaduszkach przy kawie, tutaj – na blogu. Będzie to taka odskocznia od typowych tematów poruszanych na moim blogu, zwłaszcza, że coraz mocniej czuć w powietrzu nadchodzącą jesień, która zwykle nastraja nas refleksyjnie.

Ja również bardzo lubię czytać takie życiowe wpisy i przemyślenia moich znajomych blogerów – Kasi, prowadzącej bloga Czarna na zakręcie i Daniela, który prowadzi bloga HellOffice (zaglądnijcie do nich, najlepiej z kubkiem ulubionej kawy, bo gwarantuję, że będzie co poczytać! 🙂 ).

Mam nadzieję, że taki kącik przypadnie Wam do gustu i będziecie zaglądać tutaj, by przy ulubionej kawie, poczytać moje przemyślenia i podzielić się ze mną swoimi.

Zacznijmy zatem od tych, dotyczących kawy – Lubicie? Pijecie? Macie swój ulubiony rodzaj kawy? A może jednak wolicie herbatę?

Dajcie znać, jak to u Was jest 😉

  • Z kawą mam bardzo podobnie, ostatnio prowadzę krucjaty w celu znalezienia kawy idealnej ☕ . Kawa to rytuał, moja poranna rutyna. Sam zapach świeżo zmielonej kawy daje już kopa 💪. Wielbiciele kaw na całym świecie – łączcie się 😁

  • a ja masakruję kawę – lubię mocną i świeżo mieloną w postaci z ekspresu ale i tak co dzień wypijam pół litra rozpuszczalnego syfu z dużą ilością mleka i mniejszą już cukru – zwyczajnie z lenistwa

    • Ja piję tylko taką z włoskiej kawiarki lub z ekspresu, ze śmietanką 30% i łyżeczką ksylitolu lub cukru brązowego 😉

  • Połączenia pokrzywy z miętą jeszcze nie stosowałam, ale chętnie wypróbuję! 🙂 Ja zawsze wieczorem piję miętę z melisą i rumiankiem. Świetnie wpływają na mój układ trawienny, a w dodatku działają uspokojająco i relaksująco przed snem 😉

  • Uwielbiam kawę do tego stopnia, że kładąc się spać wieczorem już nie mogę się doczekać aż rano wstanę i wypiję kawkę! 🙂